Transferowa bomba stała się faktem! Przemysław Wiśniewski nowym piłkarzem Widzewa Łódź


Reprezentant Polski wraca do kraju, by zostać filarem łódzkiej defensywy.

29 stycznia 2026 Transferowa bomba stała się faktem! Przemysław Wiśniewski nowym piłkarzem Widzewa Łódź
Paweł Andrachiewicz / PressFocus

To już pewne! Widzew Łódź wzmocnił Przemysław Wiśniewski! Po pomyślnym przejściu testów medycznych, reprezentant Polski podpisał kontrakt z klubem. Włodarze Widzewa tym ruchem ponownie potwierdzają swoje mocarstwowe ambicje. Udowadniają, że zimowe okno transferowe w ich wykonaniu to prawdziwy finansowy i sportowy cios na wątrobę innych drużyn ekstraklasy. Jednak czy ten cios zakończy walkę? O tym dowiemy się na zielonej murawie!


Udostępnij na Udostępnij na

Włoska szkoła

Przemysław Wiśniewski to postać, której polskim kibicom przedstawiać nie trzeba. Mimo, że ostatnie lata spędził na Półwyspie Apenińskim, swoją markę zaczynał budować w Górniku Zabrze, gdzie rozegrał ponad 130 spotkań. Imponował przede wszystkim warunkami fizycznymi (195 cm wzrostu) i nieustępliwością. W 2022 roku wyruszył na podbój Włoch — najpierw do Venezii, a następnie do Spezii Calcio. We Włoszech Wiśniewski przeszedł twardą szkołę defensywną. Zdobył doświadczenie grając zarówno w Seria A, jak i stając się fundamentalną postacią na poziomie Serie B. W obecnym sezonie 2025/2026 grał niemal od deski do deski notując 20 występów. Wraca do Polski w wieku 27 lat. To moment, w którym zawodnik znajduje się w swoim najlepszym piłkarskim wieku i jest gotowy, by wejść na najwyższe obroty.

Odkrycie Jana Urbana w reprezentacji

Paweł Andrachiewicz / PressFocus

Największym argumentem za jakością Wiśniewskiego są jego ostatnie występy w barwach narodowych. Stoper przebojem wdarł się do kadry prowadzonej przez Jana Urbana. Zadebiutował we wrześniu 2025 roku w starciu z Holandią (1:1) i z miejsca stał się jednym z bohaterów tamtego zgrupowania. Do tej pory uzbierał pięć występów w reprezentacji stając się pewnym punktem w rotacji selekcjonera. Jego obecność w Łodzi to jasny sygnał, że Widzew chce mieć w swoich szeregach piłkarzy o statusie reprezentacyjnym.

Widzew Łódź: miliony na stole, rozczarowanie na boisku

Runda jesienna sezonu 2025/2026 była dla kibiców z al. Piłsudskiego drogą przez mękę. Mimo rekordowych nakładów finansowych w erze Roberta Dobrzyskiego, Widzew zimuje na odległym 13. miejscu w tabeli ekstraklasy. Plan był prosty: po przejęciu klubu przez miliardera i wydaniu ponad siedmiu milionów euro latem na takich piłkarzy jak Zeqiri, Fornalczyk czy Andreou, Łodzianie mieli pukać do drzwi europejskich pucharów. Rzeczywistość okazała się brutalna — cztery punkty w sześciu ostatnich meczach ekstraklasowych i dziurawa defensywa (28 straconych goli ligowych) sprawiły, że zamiast o pucharach, w „Sercu Łodzi” zaczęto szeptem wspominać o walce o utrzymanie.

Vabanque w zimowym oknie transferowym

Nowy właściciel nie zamierza jednak zwijać żagli. Strategia Dobrzyckiego jest jasna: jeśli projekt nie jedzie, trzeba dołożyć do pieca. Zimowe wydatki Widzewa — opiewające już na ponad 10 milionach euro — wywindowały klub do światowej czołówki najaktywniejszych graczy stycznia. Co ciekawe — Widzew Łódź wydał na transfery zimą więcej pieniędzy niż cała liga hiszpańska. A Wiśniewski — kolejny element tej układanki — obok takich graczy jak: Osman Bukari, Emil Kornvig, Carlos Isaac, Christopher Cheng, Bartłomiej Drągowski i Lukas Lerager, ma za zadanie odmienić wiosną grę Widzewa. Kadra została wzmocniona na niemal każdej newralgicznej pozycji, ponieważ właściciel chce dać trenerowi Joviceviciowi wszystkie narzędzia do skutecznego odrobienia jesiennych strat. Oczekiwania wobec zespołu są obecnie najwyższe od dekad, zatem każdy mecz rundy wiosennej będzie dla tych drogich piłkarzy prawdziwym testem charakteru i umiejętności.

Nowa jakość w defensywie. Brakujący element układanki?

Ze względu na umiejętności zawodnika, sprowadzenie Wiśniewskiego to precyzyjna odpowiedź na problemy drużyny. Wnosi on parametry, których brakowało: absolutną dominację w powietrzu (75% wygranych pojedynków powietrznych w tym sezonie Serie B) oraz „włoską szkołę” ustawiania się. W systemie trenera Igora Jovicevicia Polak ma pełnić rolę lidera, który nie tylko „czyści”, ale dzięki pewności w rozegraniu potrafi skutecznie wyprowadzić piłkę spod własnej bramki (81% celności podań w tym sezonie Serie B).

Kolejne miliony na wzmocnienia

Choć kwota transferu Wiśniewskiego — oscylująca wraz z bonusami wokół czterech milionów euro — robi wrażenie, w obecnym Widzewie nie jest już to rekordem. Po niedawnym, spektakularnym rozbiciu banku na Osmana Bukariego (pięć milionów euro), ściągnięcie reprezentanta Polski to kolejny dowód na to, że Robert Dobrzycki nie szuka oszczędności. Widzew operuje dziś na pułapie finansowym nieosiągalnym dla reszty stawki, dlatego też Przemysław Wiśniewski staje się drugim najdroższym elementem rewolucji. Większość kibiców może sobie zadawać teraz pytanie: kiedy Widzew znów pobije swój rekord transferowy?

***

Przemysław Wiśniewski jest już oficjalnie piłkarzem Widzewa. To kolejny  sygnał dla całej ligi, że w Łodzi buduje się projekt, który nie zamierza godzić się na ligową szarość. Przy takim potencjale kadrowym i nakładach idących powoli w dziesiątki milionów euro, kibice mają prawo oczekiwać, że klub rozpocznie masz w górę tabeli PKO BP Ekstraklasy. Jak na to odpowie konkurencja?

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze